000482_980

PRZEWLEKŁA OBTURACYJNA CHOROBA PŁUC ( POchP)- BLOG PANA MIECZYSŁAWA CZ.2

Wreszcie mam już sprawny laptop … mogę kontynuować opisywać moją historię walki o każdy dzień, każdy oddech i w miarę spokojniejsze serce. Mam nadzieję, że to pomoże odnaleźć się wielu chorym w tym temacie, a z doświadczenia wiem jakie to trudne.

Leczenie olejami lub/i pastą zaczynałem wczesną wiosną. Przypomnę, że miałem często problemy z dojściem do łazienki, do kuchni, z wyjściem po podstawowe zakupy. Nigdy nie miałem pewności, czy starczy mi siły, czy nie zabraknie oddechu … osunę się i nikt nie zwróci nawet tego faktu traktując jak pijaczka. Oczywiście do tej pory unikam wychodzenia z domu przy wysokich i bardzo niskich temperaturach. A przecież często było ponad 30-35 stopni. I bardzo chcę podkreślić, że dokładnie stosuję się do zaleceń lekarzy odnośnie leków … bardzo pilnuję wszystkich zaleceń. A leki biorę już od wielu lat. W tym czasie życie dosłownie przeciekało jak woda przez sito. Mam świadomość, że nowe płuca i serce mi nie odrośnie. Ale standard życia stale się pogarszał, a to powodowało mniejszą odporność na inne choroby i nie pomagały szczepienia przeciwko grypie i Pneumo 21. Terapię olejami – CBD 5% albo 15% i drugim synergicznym olejem zaczynałem wiosną tego roku. Wiem, każdy teraz myśli o kosztach. Ja miałem szczęście. Pierwszy olej dostałem od Kuby w sytuacji dla mnie krytycznej zdrowotnie i finansowo … „jak będziesz miał, to uregulujesz, jak nie to trudno”. A była to akcja po moim rozpaczliwym wpisie na fb. Zatelefonowała do mnie Ania, potem Roman i pewnie do tej pory nie wiedzą, że żyję dzięki ich odzewowi. Dołączyła finansowo córka, syn i moja kochana kobieta, z którą jestem już cztery i pól roku. I tak dzień po dniu, miesiąc po miesiącu wracam do życia, nawet z pewnym zdziwieniem jak ja to wcześniej wytrzymywałem. Żeby była jasność biegów nie uprawiam, ciężarów nie podnoszę, staram sie żyć stabilnie i wolno … ale oddycham, nie duszę się to i serce też tak nie dokucza. Mogę coś planować … po prostu żyję, a nie modlę sie o lekki koniec. Zaproponowałem małżeństwo swojej kobiecie i dowiedziałem się, że od dawna na to czekała. Ale co ja mogłem wcześniej jak bałem się o każdy następny oddech i wariacje serca. Właśnie kilka dni temu wróciliśmy z Władysławowa, bo tam 22 września mieliśmy ślub. Data jest nieprzypadkowa. Tak wymyśliła moja żona … pierwszy dzień jesieni, w jesieni naszego wspólnego życia. Tyle się zmieniło, aż dostaję zawrotu głowy ze szczęścia, a nie braku oddechu. Nie będę oszukiwać … są dobre i gorsze dni, ale zdrowi też tak miewają. Wróciła nadzieja, a to najsilniejszy motor życia. Wiem, zapewne wiele osób z podobnymi problemami chciałoby się dowiedzieć jakie oleje używam.Na początku było to różnie, ale od kilku miesięcy leczę się olejem CannabiGold i mój organizm chyba najlepiej zareagował właśnie na niego. Zapewne jest to sprawa bardzo indywidualna dla każdego. Brałem różne, ale teraz trzymam się Tego bo mam szybkie i trwałe efekty. Ludzie jeśli ktoś kilka miesięcy wstecz powiedziałby, że zdecyduję się na małżeństwo i pojadę 500 km na własny ślub to mocno popukałbym sie w czoło. Jeśli pozwolicie to w następnym blogu puszczę parę fotek ze ślubu, a są sympatyczne. Ludzie to Wam dziękuję, że mogę pisać takie rzeczy i jak zawsze apeluję – nie czekajcie! To ważne aby zacząć możliwie najszybciej leczenie. To gwarantuje większe efekty, a licho nie śpi, nie czeka. Sam żałuję, że tak długo szukałem i czekałem. Pozdrawiam wszystkich i życzę więcej nadziei i konkretnych decyzji. Na naszych grupach jest dużo, bardzo dużo dobrych LUDZI. A swoją drogą miałem dużo szczęścia, czego wszystkim również  życzę!

Do następnego wpisu!

Udostępnij

Komentarze Facebook

comments

Jakub GajewskiPRZEWLEKŁA OBTURACYJNA CHOROBA PŁUC ( POchP)- BLOG PANA MIECZYSŁAWA CZ.2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *