medyczna-marihuana-702x336

APEL CHOREGO NA CUKRZYCĘ INSULINOZALEŻNĄ DO LEKARZY

Szanowni Panowie Doktorzy

Jestem psychologiem, pedagogiem specjalnym, muzykoterapeutą, mam 37 lat i od 23 lat choruję na cukrzycę insulinozależną. Posiadam umiarkowany stopień niepełnosprawności wydany na stałe.

Od 18 lat używam marihuany w celach medycznych. Początkowo kierowała mną ciekawość i mniejsze ryzyko skutków ubocznych przyjmowania THC, jednak po latach doświadczeń mogę z całą pewnością potwierdzić korzystne efekty oddziaływania autoterapii kannabinoidami, które stosowałem na sobie.

Cierpienie fizyczne i psychiczne, którego doświadczyłem w moim życiu jest doskonale kompensowane przez kannabinoidy.

Przez lata stosowania marihuany w rożnych dawkach i interwałach czasowych odkryłem, nie tylko skuteczne działanie THC na układ nerwowy, działanie przeciwbólowe, ale także jego powinowactwo do hipoglikemii insulinowej. Marihuana ma, jestem o tym przekonany, związek z obniżaniem się cukru we krwi, wielokrotnie przeprowadzane na sobie eksperymenty pokazywały stabilizację poziomu cukru, konieczność zmniejszania dawek insuliny, samoregulację łaknienia.

Doskonale Pan wie, że marihuana podnosi nastrój, w moim przypadku podnosi także jakość życia, w tym współżycia seksualnego, zdolności odczuwania bodźców, które uległy osłabieniu ze względu na cukrzycę i neuropatię.

Mam dwójkę wspaniałych, zdrowych dzieci. Nie palę papierosów, unikam alkoholu, który nie tylko cukier podwyższa ale przede wszystkim stępia zmysły i ogranicza świadomość.

Znam wiele osób, które piastują poważane stanowiska w społeczności lokalnej XXXXXX, miasta, w którym mieszkam i widzę, że zainteresowanie medycznym użytkiem marihuany stale wzrasta. Cześć osób, w tym moich pacjentów również stosuje kannabidiol w leczeniu przewlekłego bólu.

Z uwagi na chęć samoleczenia i złe doświadczenia z dilerami postanowiłem marihuanę uprawiać samodzielnie. Ponieważ nie palę papierosów, szukałem metody zastępującej palenie czystej marihuany, dlatego skupiłem się na stworzeniu masła zawierającego THC oraz oleju. Niestety los sprawił, że wpadłem zanim zdążyłem przetworzyć  wyprodukowane kwiatostany konopi indyjskich na wspomniany olej i masło.

Ktoś mnie pomówił i moja domowa uprawa 10 roślin w systemie hydroponicznym poszła na marne. 20.10.2016 r o 8:30 w Sądzie Rejonowym w XXXXXX mam sprawę z art. 62 ustęp 1,2,3. Zamierzam się oczywiście bronić i udowodnić moje konstytucyjne prawo do samoleczenia.

Nigdy w życiu nie spróbowałem żadnej substancji nielegalnej, poza marihuaną, która w rozumieniu Ustawy o przeciwdziałaniu … jest narkotykiem. Dla mnie marihuana ma przede wszystkim dobry wpływ na mój organizm, ułatwia i podnosi jakość mojego życia, pozwala na lepsze wykorzystanie własnych umiejętności i zasobów. Przez wszystkie lata użytkowania nie przeszkodziła mi napisać kilku prac dyplomowych i magisterskich, założyć 2 organizacje pozarządowe, które zajmują się pomocą osobom niepełnosprawnym. Pełnię funkcję prezesa Stowarzyszenia „XXXXXXX” w XXXXXX, które prowadzę od 2008 r., realizuję projekty grantowe i pisze wnioski o dotacje.  1% podatku, który zbiera moja organizacja wykorzystuję na pomoc społeczną a także na innowacje społeczne, tworzenie miejsc pracy dla osób niepełnosprawnych i zagrożonych wykluczeniem społecznym.

Teraz sam stanąłem przed widmem wykluczenia społecznego z pracy, zawodu, jaki wykonuję, a nawet działalności charytatywnej jaką prowadzę.

Bardzo proszę o zapoznanie się z moim przypadkiem i konsultację w celu umożliwienia mi linii obrony, a tym samym pokazania linii obrony wszystkim cierpiącym zwolennikom marihuany medycznej w Polsce.

Będę dozgonnie wdzięczny za pomoc…

 

Jeżeli nie jest Panu, drogi doktorze, obojętny mój los, proszę o pomoc. Grozi mi 8 lat więzienia. Sąd bez Pańskiej opinii, zgodnej z wiedzą naukową i ogólnodostępnymi badaniami na temat mojej choroby i wpływu na nią kannabinoidów może potraktować mnie jak zwykłego przestępcę i wtrącić do celi.  Nie tam jest moje i mi podobnych miejsce. Interesuje mnie tylko i wyłącznie uniewinnienie i prawo do autoterapii, bądź terapii pod kontrolą lekarza, którego z taką niecierpliwością szukam. Będę walczył o swoje do upadłego ale na ile mi jeszcze sił wystarczy? Nie wiem. To bardzo poważna sprawa.

Z wyrazami szacunku,

Zainteresowanych pomocą lekarzy, w szczególności specjalizacji diabetologów, chorób wewnętrznych, prosimy o wysłanie wiadomości pod poniższy e-mail:

  • info@konopielecza.pl
Udostępnij

Komentarze Facebook

comments

Jakub GajewskiAPEL CHOREGO NA CUKRZYCĘ INSULINOZALEŻNĄ DO LEKARZY

Comments 1

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *