kl

KOMENTARZ POSELSKI NA TEMAT FIASKA MERYTORYCZNYCH ROZMÓW W STRUKTURACH RESORTU ZDROWIA

Szanowny Panie Ministrze,
Szanowna Pani Premier,

W ramach kampanii wyborczej zwracam się do Państwa z otwartym komentarzem na temat polityki zdrowotnej rządu Platformy Obywatelskiej w sprawie Medycznej Marihuany.

Marihuana była z powodzeniem stosowana w terapii lekoopornej padaczki – wówczas eksperymentalnej i odpowiadającej standardom naukowym – już w latach 50tych i 70tych ubiegłego wieku, w tym także na dzieciach.
Mam nadzieję, że dyktowanie i wmawianie społeczeństwu za pomocą przepisów prawa jednej słusznej wiedzy medycznej zgodnej z polityką rządu skończy się wraz z Waszym odejściem od władzy.

Standardy „aktualnej wiedzy medycznej”, które chcecie narzucić obywatelom pod pozorem troski o ich zdrowie i bezpieczeństwo służą w istocie zabezpieczeniu interesów podmiotów, które możecie obsadzić swoimi ludźmi (Centrum Zdrowia Dziecka) oraz koncernów farmaceutycznych, tj. tych, których stać na prowadzenie takich „zgodnych ze standardem badań” i tych, którym sfinansujecie prowadzenie tych badań ze środków budżetowych, tylko po to, żeby potwierdzały stan obecny.
To pozwoli przez wiele lat czynić niedostępnym dla ludzi najtańszy i najbezpieczniejszy a przy tym niezwykle skuteczny, naturalny lek.

Zapytani o takie dowody naukowe na szkodliwość marihuany, jakich wymagacie dla uznania jej skuteczności w leczeniu, nie potraficie odpowiedzieć.

Nie jest prawdą, że Minister Zdrowia spotkał się z twarzą w twarz z dr Bachańskim. Choć tego wymagałyby wskazania etyki lekarskiej, jak i zwykła kultura osobista, o prawdomówności nie wspominając…
Nie jest prawdą, że podawanie marihuany w ciężkich klinicznych przypadkach, którego podjął się dr Bachański, to „eksperymentalne leczenie” wymagające zgody komisji bioetycznej.
Zgodnie z deklaracją producenta, medyczna marihuana nie leczy tylko łagodzi objawy schorzeń i skutki uboczne leków, i może być w tym celu przepisana przez lekarza, który nie jest związany wskazaniami m.in. dawkowania, schorzeń itp. – to jest aktualna praktyka, niezależnie od tego czy opowie się za tym jakaś większość polityczna, zawodowa czy naukowa.

Skoro marihuana to nie lek w rozumieniu prawa, nie dotyczą jej prawne wymogi dla leków!

Przez ostatnie 3 lata wydawaliście Państwo zgody na import docelowy marihuany, która nie jest produktem leczniczym posiadającym pozwolenie na dopuszczenie do obrotu, w tym również na terapię lekoopornej padaczki.
Teraz, gdy efekty wyszły na światło dzienne, a pacjenci zaczęli zgłaszać brak dostępności, symulujecie troskę o wymogi wiedzy medycznej i bezpieczeństwo pacjentów poprzez mnożenie barier i procedur, tak naprawdę wyrządzając im krzywdę.

To dr Bachańskiemu udało się zredukować napady padaczki u dzieci o 50-90% zgodnie z wiedzą i aktualną praktyką, bez Waszych standardów aktualnej wiedzy, zgodnie z którymi te dzieci powinny już nie żyć!
Żadna polityczna, zawodowa ani naukowa większość nie ma mocy podważyć tych efektów. Nikomu nie wolno i nie wypada publicznie nazywać tego „nielegalnym leczeniem”, a już na pewno – kierowniczce państwowego instytutu badawczego, niebędącej lekarzem.

A w nawiązaniu do przekazanych przez szefa mojego gabinetu informacji ze spotkania z ministrem Winnickim – publikuję niniejszym prawdę, której zweryfikowania żądam – jak sam Pan Minister zaproponował – w trybie wyborczym.

Otóż w Centrum Zdrowia Dziecka w ramach prowadzonego „eksperymentu polegającego na kontynuacji leczenia”, dzieją się rzeczy sprzeczne z prawem, naruszające standardy etyczne badań medycznych, i to za przyzwoleniem Ministerstwa, które przecież na bieżąco monitoruje sytuację i troszczy się o zdrowie i bezpieczeństwo obywateli.

1. Udziału w eksperymencie w IPCZD, który jest jedyną możliwością legalnej kontynuacji leczenia rozpoczętej przez dr Bachańskiego, na warunkach przedstawionych przez kierownictwo tj. bez udziału dr Bachańskiego prowadzącego u tych dzieci terapię m.in. marihuaną  – nie można uznać za świadomie wyrażoną zgodę, która jest warunkiem prawnym i etycznym prowadzenia eksperymentów na ludziach.

2. Wymuszenie zgody na udział w eksperymencie na warunkach szpitala nie ma nic wspólnego z deklarowanym „zapewnieniem odpowiedniej opieki oraz możliwości kontynuowania terapii eksperymentalnej”. Są przypadki, w których warunki eksperymentu w ogóle nie są przestrzegane, a terapia jest kontynuowania niejako w zastępstwie dr Bachańskiego (patrz pkt 3-4).

3. Decyzje kierownicze mają priorytet przed decyzjami o charakterze medycznym – rodzicom odmawia się udzielenia pełnej informacji na temat warunków udzielania świadczeń zdrowotnych w ramach eksperymentu – podmiot nie zapewnia dostępności medycznej marihuany dla uczestników, i to pomimo ich formalnego wniosku !! Dyrekcja nie ma zamiaru wyjaśniać tego stanu rodzicom pacjentów, rzekomo objętych opieka i możliwością kontynuowania terapii.

4. W całe przedstawienie wmanipulowany jest kolejny lekarz IPCZD, który najprawdopodobniej działa pod naciskiem kierowniczym, przez co ciąży na nim odpowiedzialność ponad możliwości, i de facto – odpowiedzialność za efekty terapii („nielegalnej”) rozpoczętej przez dr Bachańskiego… jest to kolejny sukces kierowniczy osoby niebędącej lekarzem na stanowisku Dyrektora Instytutu.

5. Dla Szefowej ważniejsza jest debata z ministrem Zembalą, niż spotkanie merytoryczne w sprawie rozwiązania sytuacji konfliktu opiekunów ze szpitalem.

6. Uchwała komisji bioetycznej IPCZD wręcz ośmiesza Instytut i Ministra! Wydanie uroczystej uchwały „legalizującej nielegalną praktykę” łagodzenia symptomów padaczki poprzez włączenie medycznej marihuany, stosowaną już przecież w wielu państwach UE oraz za oceanem – obnaża uwstecznienie polskiego systemu opieki zdrowotnej, właśnie z powodu politycznych manipulacji ludzi powiązanych z Ministerstwem.

7. Minister Winnicki w reakcji na powyższe informacje, zapytany o gotowość interwencji w Instytucie w trybie nadzorczym – proponuje nam „zawiadomienie prokuratury”, co najwyraźniej wpisało się w kanon aktualnej praktyki medycznej w strukturach resortowych!!

Minister nie jest w stanie powiedzieć, dlaczego nie zostały wydane, ani kiedy zostaną akty wykonawcze dotyczące zezwoleń na badania naukowe z marihuaną – przez co w obecnym stanie prawnym jest luka, uniemożliwiająca prowadzenie badań, nawet tych rozpoczętych.

Kierownictwo resortu najwyraźniej czuje, że to jego ostatnie dni i zamiast wykazać się nadzwyczajną pracowitością, lub choćby zachować jej pozory, liczy, że sprawy ułożą się same…

bo to już de facto nie Wasz problem.

Na koniec Minister zamiast choćby dla pozoru obiecać zainteresowanie sprawą, obiecuje reakcję w trybie wyborczym na publikację niniejszej informacji.
Ponieważ jestem w pełni przekonany o prawdziwości powyższych informacji i słuszności ich ujawnienia, życzę Ministrowi udanego weekendu, ewentualnie – sukcesów w trybie wyborczym.

Nie warto oddać głosu na Platformę Obywatelską,
tak jak nie warto zawiadamiać prokuratury…

Andrzej Dołecki

Udostępnij

Komentarze Facebook

comments

adminKOMENTARZ POSELSKI NA TEMAT FIASKA MERYTORYCZNYCH ROZMÓW W STRUKTURACH RESORTU ZDROWIA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *